Kontakt Klasztor w Kalwarii

Klasztor oo. Bernardynów  
ul. Bernardyńska 46,
34-130 Kalwaria Zebrzydowska
tel. +48 33 8766 304;
tel. +48 33 8765 499;
tel. +48 33 8765 301;
Zakrystia wew. 249;
Recepcja Domu Pielgrzyma:
tel. +48 33 8765 539;
Dewocjonalia +48 33 8765 525;
Gastronomia +48 608 211 992;
email: info@kalwaria.eu


Msze święte w Kalwarii

MSZE ŚWIĘTE W NIEDZIELE I ŚWIĘTA:  
 06.00, 07.00, 09.00, 11.00, 13.00, 15.00, 17.00, 19.00

MSZE ŚWIĘTE W DNI POWSZEDNIE:  
 06.00, 07.00, 08.00, 09.00, 12.00, 17.00*, 19.00**

SPOWIEDŹ W SANKTUARIUM:  
 Od 1 XI do Niedzieli Palmowej (sezon zimowy) - 6.00 - 17.30
Od Niedzieli Palmowej do 31 X (sezon letni) - 6.00 - 19.30

Sanktuarium Kalwaryjskie a Sobór




Karol Kardynał Wojtyła, metropolita krakowski
Kalwaria Zebrzydowska, 29 kwietnia 1969 r.

 

Sanktuarium Maryjne a nauka Soboru Watykańskiego II 
na przykładzie sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej

Kazanie do duszpasterzy sanktuariów maryjnych

Drodzy Bracia! Powiedziałem Idźcie, ofiara spełniona na znak spełnionego przez Was tu obecnych uczestnictwa w Najświętszej Ofierze Pana naszego Jezusa Chrystusa. To uczestnictwo zapoczątkowuje Waszą całodzienną pracę. W dniu dzisiejszym praca ta ma polegać na obradach duszpasterskich, które skupiają duszpasterzy sanktuariów maryjnych z całej Polski. Pragnę Was najserdeczniej powitać, tutaj, w sanktuarium maryjnym archidiecezji krakowskiej, w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Witam serdecznie ks. bpa częstochowskiego, który przewodniczy Komisji Maryjnej Episkopatu i Sekcji Sanktuariów. Witam wszystkich przedstawicieli tychże sanktuariów maryjnych, zwłaszcza Jasnej Góry, która jest pierwszym sanktuarium narodu polskiego.

Czynię to, drodzy Bracia, ze wzruszeniem. To mnie trochę zaskoczyło. Przyczyną tego wzruszenia jest miejsce, na którym się znajduję. Wzruszenie jest osobiste, bo też bardzo osobiste są więzy, które mnie z tym miejscem łączą, wiążą od lat chłopięcych. Toteż wasza obecność z tylu sanktuariów, z tylu miejsc sławnych na ziemi polskiej, właśnie tutaj, w Kalwarii Zebrzydowskiej, jest dla mnie szczególnie cenna. Pragnę dać wyraz temu właśnie poprzez stwierdzenie tego osobistego wzruszenia, które mi się udzieliło od momentu, kiedy znalazłem się tutaj, kiedy uświadomiłem sobie, co mnie z tym miejscem łączy od lat. chłopięcych. Uświadomiłem sobie także, co Wy, zgromadzeni tutaj, reprezentujecie i dlaczego na to miejsce przybywacie. To pragnę powiedzieć na początku, w ramach przywitania.

A teraz jeszcze pragnę uczynić zadość życzeniu – ks. bpa Przewodniczącego Komisji Maryjnej i Waszego Zespołu i powiedzieć kilka myśli na temat stosunku sanktuarium maryjnego do nauki Soboru Watykańskiego II. Pozwólcie, że również i w tej części mojego przemówienia będę nawiązywał do własnych przemyśleń i doświadczeń, związanych z tym konkretnym sanktuarium, w którym się znajdujemy, z Kalwarią Zebrzydowską. W pewnym sensie czynię to z racji tej, że najlepiej umiem tak o tym mówić, a w pewnym sensie z dalszych racji, a mianowicie dlatego, że uważam, iż Kalwaria Zebrzydowska jako sanktuarium maryjne szczególnie nadaje się do nawiązania soborowego. Nie wiedziałem o tym przed soborem, kiedy tutaj przychodziłem, kiedy przychodziłem jako młodzieniec, kiedy przychodziłem jako kapłan, a nawet jako biskup, nie wiedziałem o tym przed soborem. Choć już wówczas wiedziałem, że treść chrześcijaństwa zawarta w Sanktuarium Maryjnym Kalwarii Zebrzydowskiej jest ogromnie bogata. Trzeba pamiętać, że to nie tylko ten kościół, nie tylko ta kaplica, która nawet jest kaplicą boczną niewielką, i nie tylko ten obraz, który co prawda jest tutaj szczególnie czczony, ale to cały zespół kościołów, stacji, dróg i dróżek. Wszystkie one prowadzą nas przez życie Pana Jezusa, poprzez Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Jest to ta wielka, rozszerzona Droga Krzyżowa, na której Mękę Pana Jezusa rozważamy z większą skrupulatnością, niż w naszych zwyczajnych drogach krzyżowych o 14 stacjach. A oprócz tego, z większą jak gdyby naocznością – służą temu także i okoliczności miejsca.

Miejsce nazywa się Kalwaria, a składa się ta Kalwaria z wielu wzgórz a także i dolin, doliną płynie potok. Pobożność ludowa nazwała ten potok Cedronem, ażeby nawiązać do okoliczności miejsca. To jest bardzo znamienne dla pobożności naszego ludu i całej pobożności tradycyjnej. Wiemy, ile św. Ignacy Loyola w swoich metodach rozmyślań poświęcał ćwiczeniu wyobraźni, związaniem zmysłów zewnętrznych, a zwłaszcza wewnętrznych, z miejscem, z postacią. Można by powiedzieć: z wrażeniem, z tym całym wystrojem prawdy, którą mamy wewnętrznie rozważać. Otóż Kalwaria w sposób właściwy, doskonały, temu czyni zadość. Wszystkie stacje Męki Pańskiej i „Dróżki”, na których przybywający tutaj pielgrzymi rozpamiętują Mękę Pana Jezusa, wszystkie one wprowadzają nas na żywo w ósmy rozdział Konstytucji Dogmatycznej Lumen gentium, który to rozdział mówi o czynnej obecności Maryi w życiu i dziele Chrystusa, a następnie Kościoła. O tym nie wiedziałem przed soborem, nie wiedziałem, że tak się sobór wypowie na temat Matki Bożej. Ale kiedy sobór tak się wypowiedział na temat Matki Bożej, to przyszedłem na nowo do Kalwarii, ażeby stwierdzić, że tutaj to już od dawna jest, że w pewnym sensie tutaj już od kilku stuleci napisano ósmy rozdział Konstytucji Dogmatycznej o Kościele, że ten ósmy rozdział na swój sposób napisała tutaj tradycja chrześcijańska naszego ludu, jego pobożność. To przeżycie tajemnic Matki Bożej w obrębie tajemnic Chrystusa, przeżycie tajemnicy Chrystusa w obrębie tajemnicy Maryi, jest specyfiką sanktuarium Kalwarii Zebrzydowskiej. Można powiedzieć, że te dwie treści, te dwie księgi wzajemnie się przenikają. Każdy pielgrzym, który przyjdzie do Kalwarii i który przeżyje bogactwa sanktuarium kalwaryjskiego w całej rozciągłości, musi wyjść z tym doświadczeniem. To, co w konstytucji Lumen gentium w ósmym rozdziale jest prawdą wyrażoną językiem teologicznym, językiem soborowym, to tutaj jest poglądem i doświadczeniem.

Wzajemnie się przenikają Maryja i Jej Syn, Jego dzieło i Jej uczestnictwo. Dlatego też „Dróżki” są pomyślane bardzo znamiennie. Pierwsze są to „Dróżki" Pana Jezusa – Jego rozszerzona Droga krzyżowa, ale równocześnie ta sama Droga Krzyżowa Pana Jezusa w innym wymiarze i kierunku stanowi „Dróżki” Matki Bożej, na których rozważamy Jej boleści, rozważamy także Jej pogrzeb – to szczególnie uroczyście bywa obchodzone. Rozważamy wreszcie Jej Wniebowzięcie.

Jeżeli dalej snuć ze refleksje teologiczne na temat sanktuarium kalwaryjskiego, to trzeba powiedzieć, iż dominantą sanktuarium w takim wymiarze, jak je tutaj przedstawiłem, jest tajemnica Pana naszego Jezusa Chrystusa (misterium paschalne).

To przecież nie co innego, ale to misterium paschalne stanowi osnowę „Dróżek” Pana Jezusa. Wprawdzie ostatnią stacją tych „Dróżek” jest ukrzyżowanie, złożenie do grobu, ale wiemy, że ten sam grób dnia trzeciego Magdalena i niewiasty znalazły pustym i powiedziały o tym Apostołom a oni to potwierdzili. W ten sposób tajemnica zawarta w śmierci Chrystusa zaczęła świtać w ich świadomości, ale nie na tym koniec. Misterium paschalne nie jest udziałem samego Pana Jezusa, jest przede wszystkim udziałem Jego Matki. Pokazuje nam sanktuarium kalwaryjskie Matkę Bożą jak i pierwszą uczestniczkę tajemnicy wielkanocnej Pana Jezusa. Bo przecież, jak powiedziałem przed chwilą, na „Dróżkach” Matki Bożej rozważamy Jej boleści, te boleści, które Ona przeżyła wraz ze swoim Synem, zwłaszcza na Jego Drodze Krzyżowej, zwłaszcza pod krzyżem. Ale w całej rozciągłości rozważamy Jej zaśnięcie i Jej wniebowzięcie. Każdy pielgrzym, który przechodzi po tej Kalwarii, musi wyjść stąd przede wszystkim nasycony tą treścią tajemnicy wielkanocnej Pana Jezusa Chrystusa, która była szczególnie objawiona Jego Matce. Musi wyjść stąd z tym przeświadczeniem, że do zmartwychwstania, do zwycięstwa idzie się drogą cierpienia, drogą krzyża. Wychodzi z tym przeświadczeniem, że śmierć i wszystko co jest do niej podobne, służy zmartwychwstaniu. Dlatego powiedziałem, tajemnica wielkanocna stanowi dominantę specyficzną tego Sanktuarium.

W iluż to miejscach, iluż punktach czytając dokumenty Soboru Watykańskiego II, natrafiamy na tę myśl, na to wyrażenie: misterium paschalne. Tutaj to misterium paschalne zostało napisane jeszcze przed Soborem przez wiele stuleci i pokoleń odczuciem wiary, zmysłem wiary, okiem wyobraźni pobożności naszego ludu. I jeszcze jedno, aby obraz był pełny. Pielgrzymi, którzy tutaj przybywają odbywają potrójne Dróżki.

Jedne Pana Jezusa, tzn. tę rozszerzoną Drogę Krzyżową, drugie Dróżki Matki Bożej, których sens już wytłumaczyłem, a oprócz tego odbywają jeszcze Dróżki za zmarłych i tutaj już znaczenie tajemnicy wielkanocnej posunięte jest do każdego człowieka. Chcą stąd wynieść, i wynoszą, przeświadczenie, że każdy człowiek uczestniczy w tajemnicy wielkanocnej Pana Jezusa. Każdy człowiek umiera po to, aby zmartwychwstać, dlatego też modlą się tutaj za zmarłych podczas Dróżek tą szczególną nadzieją zmartwychwstania, której udziela fakt zmartwychwstałego Chrystusa.

Oto druga myśl, którą chciałem tutaj przedstawić. Po pierwsze w tym celu, ażeby naświetlić, zwłaszcza przybyszom z archidiecezji krakowskiej, znaczenie sanktuarium Kalwarii, a równocześnie żeby nawiązać pomiędzy sanktuarium maryjnym a nauką Soboru Watykańskiego II. Wreszcie wypowiem myśl trzecią, i tą również czerpię z mego doświadczenia przechodzenia tymi „Dróżkami”, przede wszystkim, kiedy nimi postępują pielgrzymi, przybywający do Kalwarii z różnych stron Polski, zarówno z archidiecezji krakowskiej, jak południa Polski, z Małopolski, a także i bardzo dalekich stron. Przybywali też chętnie i spoza Tatr pielgrzymi słowaccy, którzy zeszłego roku znów pojawili się w dość znacznej liczbie. Otóż rzeczą znamienną jest, że ci pielgrzymi, którzy przybywają tutaj, przychodzą ze swoim własnym programem. Ojcowie, którzy strzegą sanktuarium kalwaryjskiego od stuleci, duszpasterzują – nie oprowadzają tych pielgrzymek, one mają swój własny program, przekazywany z pokolenia na pokolenie w poszczególnych parafiach. I chcę podkreślić, do tego zmierzam, że program ten jest programem laikatu. To mnie uderzyło przed laty, jeszcze przed soborem, że oni sami sobie te pielgrzymki prowadzą, oni sami się modlą. Jeżeli nawet w nich uczestniczy ksiądz, to jednak na ogół modlitwy prowadzi człowiek świecki, przewodnik, a tradycja przewodnictwa na Kalwarię przechodzi z ojca na syna, na wnuka. Wiem o tym, bo tak było i w mojej rodzinie, zwłaszcza w tej gałęzi wiejskiej, od której już mój ojciec, a zwłaszcza dziad, odszczepił się. W tej gałęzi wiejskiej dziad, ojciec, pradziad i tak dalej, gdzie pamięć nie sięga, prowadzili pielgrzymki ze swojej parafii. A to prowadzenie nie było prowadzeniem czysto organizacyjnym, to prowadzenie miało znaczenie liturgiczne. W tym przewodnictwie pielgrzymek wypowiedziało się bardzo wielu. Z tego, czego nauczył nas Kościół mówiąc o uczestnictwie w potrójnej misji Jezusa Chrystusa, zwłaszcza o nauczaniu, misji prorockiej – to uczestnictwo łączy się z pewnym przepowiadaniem. Wprawdzie przewodnicy mają swoje tradycyjne teksty, które głośno odczytują, ale bardzo wielu z nich tradycyjne teksty ubogaca i dołącza do nich swój komentarz, nadaje tym tekstom własny, osobisty wyraz, nieraz bardzo głęboki. Jest rzeczą kapłana, żeby wpływać, ażeby ten wyraz nie przybrał przesadnego, niewłaściwego wydźwięku.

Rzecz jest ta sama i to mnie uderzyło przed soborem, a kiedy wróciłem po soborze, znalazłem soborowe potwierdzenie Magisterium. Ta szczególna funkcja laikatu, która się urzeczywistniała i nadal się urzeczywistnia w sanktuarium kalwaryjskim jest oczywiście pewnym faktem, także i pewnym tworzywem. Trzeba by do niej nawiązać, nad nią czuwać i trzeba ją pogłębiać, uzasadniać dla samych tych ludzi, którzy tę funkcję spełniają i pogłębiają. Trzeba ją także rozszerzać, w każdym razie jest to bardzo poważny rozdział do refleksji dla duszpasterzy sanktuarium kalwaryjskiego. Dodam, że inicjatywa świeckich w przeżywaniu tutaj na Kalwarii tajemnicy Chrystusa i Jego Matki wyraża się nie tylko w przewodnictwie pielgrzymek, ale wyraża się w misteriach, zwłaszcza w okresie Wielkiego Tygodnia. Te misteria na pewno mają jakiś związek z tradycjami teatru religijnego w znaczeniu średniowiecznym, tak jak nas o tym uczą historycy literatury. Jest to teatr ludowy, który się niejako dodatkowo para liturgią […]. Wyraża się w nim również ludowa pobożność i to przeżycie tajemnicy Chrystusa i Maryi związane z Kalwarią Zebrzydowską. To także zasługuje na jakąś refleksję, na podjęcie na nowo, na oczyszczenie, udoskonalenie. W każdym razie w tym wszystkim zawiera się szczególny ładunek, ładunek rzeczywistości soborowej, tych szczególnie rzeczywistości, które określa się laikatem.

Świeccy i apostolstwo, i na to również pragnę zwrócić uwagę, jako na trzecią sprawę, która się dla mnie wiąże z sanktuarium maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej i która może stać się dla was, drodzy bracia, materiałem do pewnych przemyśleń, skoro znaleźliście się w tym miejscu. Pragnę, ażeby te słowa, które wypowiedziałem na końcu Mszy św. Idźcie, ofiara spełniona, były związane tak jak i we Mszy św., z prawdziwym błogosławieństwem Bożym.

Życzę wam, ażeby Wasza sesja dzisiejsza, obrady, które tutaj podejmujecie, były dla was napełnione błogosławieństwem i dały błogosławione skutki. Niechaj tutaj, przed obrazem Matki Bożej, trafi do was ta szczególna misja „Idźcie – powiada kapłan na końcu Mszy św. – Idźcie – powiedział Pan Jezus do swoich apostołów, idźcie, jesteście posłani”. Niech trafi do was ta szczególna misja, którą wszyscy i zarazem każdy z was spełniacie jako duszpasterze sanktuariów maryjnych, a Matka Boża, o której cześć i miłość wam chodzi, niech Wam pomaga tę misję wypełniać na swoich miejscach z największym pożytkiem dla ludu Bożego na naszej ziemi. Amen.



POLECAMY

Wybrane intencje

Proszę Boze o nową pracę gdzie nie będzie tyle stresu.

Dominika - Kraków


PIELGRZYM
KALWARYJSKI

Pielgrzym nr 72/2023


Temat numeru:
JUBILEUSZ 800-LECIA PIERWSZEJ SZOPKI W GRECCIO