Kontakt Klasztor w Kalwarii

Klasztor oo. Bernardynów  
ul. Bernardyńska 46,
34-130 Kalwaria Zebrzydowska
tel. +48 33 8766 304;
tel. +48 33 8765 499;
tel. +48 33 8765 301;
Zakrystia wew. 249;
Recepcja Domu Pielgrzyma:
tel. +48 33 8765 539;
Dewocjonalia +48 33 8765 525;
Gastronomia +48 608 211 992;
email: info@kalwaria.eu


Msze święte w Kalwarii

MSZE ŚWIĘTE W NIEDZIELE I ŚWIĘTA:  
 06.00, 07.00, 09.00, 11.00, 13.00, 15.00, 17.00, 19.00

MSZE ŚWIĘTE W DNI POWSZEDNIE:  
 06.00, 07.00, 08.00, 09.00, 12.00, 17.00*, 19.00**

Wyjątkowe zaproszenie do Kalwarii

Kilka tygodni po niezapomnianej wizycie kard. Angelo Comastri w naszym Sanktuarium, kustosz o. Konrad Cholewa wraz z wikarym klasztoru o. Micheaszem Okońskim i ekonomem br. Samuelem Portką odwiedzili naszego czcigodnego Gościa w Watykanie. Wraz z wieloletnim przyjacielem św. Jana Pawła II, największego Pielgrzyma kalwaryjskiego, odmówili modlitwę „Anioł Pański”, a następnie skierowali do Księdza Kardynała zaproszenie na uroczystości odpustowe w sierpniu.

Przy tej okazji o. Kustosz opowiedział Wikariuszowi Państwa Watykańskiego historię o przesunięciu kalwaryjskich uroczystości Wniebowzięcia NMP. Otóż, kard. Karol Wojtyła prosił opiekunów Sanktuarium, aby przenieśli główne uroczystości odpustowe z 15 sierpnia na niedzielę po 15, gdyż w sam dzień Wniebowzięcia uczestniczył wraz z całym Episkopatem w uroczystościach na Jasnej Górze i nie mógłby być w Kalwarii. Ten termin na stałe wpisał się w kalendarium najważniejszych wydarzeń kalwaryjskich.

Podczas ostatniego pobytu w Polsce kard. Comastri podzielił się osobistymi wspomnieniami z dnia, kiedy po raz ostatni widział papieża. Było to na dzień przed jego odejściem. „Przyklęknąłem, zacząłem się modlić, poczułem łzy spływające po moich policzkach. Nie śmiałem wypowiedzieć ani jednego słowa. Kapłan czytał po polsku Ewangelię o śmierci Jezusa. O ten fragment poprosił Papież! Upływają długie, niekończące się chwile. W pewnym momencie sekretarz Papieża delikatnie poruszył Ojca Świętego, dotykając jego prawego ramienia. Papież otworzył oczy i popatrzył na mnie z ojcowską miłością” – wspominał ze wzruszeniem. Mówił też, że obolały Ojciec Święty nie był w stanie wykonać gestu błogosławieństwa. „Ojcze Święty, błogosławieństwo już wyszło z Twojego serca. To wystarczy. To jest najpiękniejsza pamiątka, którą na zawsze będę nosił w moim sercu" – powiedział mu wówczas.

Dostojnik przypomniał także ostatnie błogosławieństwo, jakiego umierający papież udzielił wiernym w Watykanie 30 marca 2005 roku. „W południe otworzono okno apartamentu i papież, siedząc na wózku inwalidzkim, mógł swoim spojrzeniem ogarnąć tłumy zgromadzone na Placu św. Piotra. Wzruszył się. Poprosił o mikrofon i chciał, aby go włączono. Próbował coś powiedzieć, ale z jego ust nie wyszło ani jedno słowo. Tak więc, prawie ostatkiem sił, podniósł prawą rękę i uczynił wielki znak krzyża i wtedy niespodziewanie mikrofon wychwycił jedno jedyne słowo: „Amen". To był ostatni dar, prawie jak pieczęć życia całkowicie poświęconego innym” - opowiadał. Podkreślił, że w ten sposób papież zostawił bardzo konkretne wskazanie: życie jest piękne, jeśli poświęca się je na czynienie dobra, biegnąc drogą wyznaczoną nam przez Pana. „Idźmy za przykładem Jana Pawła II. Kościół i świat potrzebują takich ludzi” – wzywał hierarcha.

Mamy nadzieję, że najbliższą uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny będziemy przeżywać w naszym Sanktuarium wraz z kard. Comastri. Módlmy się, aby zdrowie i obowiązki pozwoliły mu na pielgrzymowanie do Kalwarii.