Kontakt Klasztor w Kalwarii

Klasztor oo. Bernardynów  
ul. Bernardyńska 46,
34-130 Kalwaria Zebrzydowska
tel. +48 33 8766 304;
tel. +48 33 8765 499;
tel. +48 33 8765 301;
Zakrystia wew. 249;
Recepcja Domu Pielgrzyma:
tel. +48 33 8765 539;
Dewocjonalia +48 33 8765 525;
Gastronomia +48 608 211 992;
email: info@kalwaria.eu


Msze święte w Kalwarii

MSZE ŚWIĘTE W NIEDZIELE I ŚWIĘTA:  
 06.00, 07.00, 09.00, 11.00, 13.00, 15.00, 17.00, 19.00

MSZE ŚWIĘTE W DNI POWSZEDNIE:  
 06.00, 07.00, 08.00, 09.00, 12.00, 17.00*, 19.00**

SPOWIEDŹ W SANKTUARIUM:  
 Od 1 XI do Niedzieli Palmowej (sezon zimowy) - 6.00 - 17.30
Od Niedzieli Palmowej do 31 X (sezon letni) - 6.00 - 19.30



Prowincjał Bernardynów: Znak męki stał się znakiem miłości





– Ludzie, którzy zgubili swoją wiarę, którzy nie wiedzą już, czy wierzyć, czy nie wierzyć, chcą w nas widzieć ludzi przekonanych, że Jezus żyje, że nie jest postacią z pięknej baśni, ale kimś realnym – mówił o. Egidiusz Włodarczyk OFM, Prowincjał Bernardynów, podczas mszy św. rezurekcyjnej w Kalwarii Zebrzydowskiej. Uroczystości rozpoczęły się o świcie przy Bożym Grobie na Górze Ukrzyżowania, a zakończyły Eucharystią w bazylice.

Na początku homilii kapłan powiedział, że od momentu powstania Jezusa z grobu nic już nie jest takie samo, a jeśli pozostaje bez zmian, to znaczy, że w pełni nie uwierzyliśmy w zmartwychwstanie. Zwrócił uwagę na postawę Marii Magdaleny, która faktu pustego grobu nie zostawia dla siebie, ale pobiegła, aby o tym powiedzieć Apostołom. Przypomniał też słowa uczniów, którzy spotkali Zmartwychwstałego w drodze do Emaus. Ci przyznali zgodnie, ze podczas tego spotkania pałało w nich serce.

– Czy dzisiaj serce pała w nas? Czy jak bohaterka dzisiejszej Ewangelii, po mszy wybiegniemy z kościoła, by mówić innym, by pokazywać innym naszym życiem, że grób jest pusty? Ktoś powie: jeszcze nie zwariowałem. To nie jest szaleństwo, to jest nasze powołanie, całym swoim życiem, każdym gestem i słowem, świadczyć, że Jezus zmartwychwstał – podkreślał zakonnik.

Przypomniał też spotkanie Jezusa zmartwychwstałego z Tomaszem. Przywołał słowa anonimowego autora: „Syn Boży nie obnosi się z ranami, te rany są jak zdjęcie włożone do portfela i pierścionek od ukochanego, i list trzymany w ulubionej książce”. Stwierdził, że bez tych pamiątek również pamiętamy o bliskich osobach, a jednak lubimy je mieć.

– Oczywiście, że te rany nie są tylko dla niego. One są przede wszystkim dla nas, byśmy pamiętali, ile jesteśmy warci dla Syna Bożego. Znak męki stał się znakiem miłości, pamiątką szalonego uczucia, które nie wygasło, ale ciągle trwa – podsumował i życzył, by każde spojrzenie na krzyż Jezusa było przypomnieniem o Jego miłości, która nie wygasła.