Pielgrzymka Franciszkańskiego Zakonu Świeckich

Opublikowano: Kategoria: Aktualności i wydarzenia

20260927_110636

W ostatnią niedzielę września świecka rodzina franciszkańska regionu krakowskiego przybyła w dorocznej pielgrzymce do kalwaryjskiego sanktuarium. Modlitwa rozpoczęła się od nabożeństwa Drogi Krzyżowej na dróżkach, którą poprowadziła miejscowa wspólnota ze swoim asystentem, o. Rafałem Klimasem OFM.

Mszy św. przewodniczył o. Zdzisław Gogola OFM Conv, narodowy asystent Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Na początku wszystkich zebranych pielgrzymów przywitał o. Cyprian Moryc OFM, kustosz sanktuarium. Homilię wygłosił o. Jacek Staszewski OFM Conv.

Najpierw odwołał się do wysłuchanego fragmentu Ewangelii i stwierdził, że Chrystus zaprasza każdego, by wydał opinię o samym sobie w świetle dwóch postaw synów, z których jeden poszedł do pracy w winnicy, a drugi nie.

- Ze smutkiem stwierdzić trzeba, że również współcześnie nie brakuje takich świadków Chrystusa, którzy są Jego wyznawcami tylko od wielkiego dzwonu. Co prawda legitymują się metryką chrztu, nawet uczestniczą we mszy św. na Boże Narodzenie, czy na Wielkanoc, ale poza tym życie tych ludzi bardzo często upływa z dala od Pana Boga i Ewangelii - stwierdził duchowny i zaznaczył, że zdarza się, iż innowiercy lub poganie są czasem bliżej Boga niż letni chrześcijanie.

W tym kontekście wskazał na kryzys chrześcijaństwa w krajach Europy, gdzie często ustanawiane są prawa sprzeczne z dekalogiem. W świetle Ewangelii trzeba też zobaczyć własne postawy obiecywania Bogu, które z czasem nie zostały wypełnione. Ważne jest chcieć dobra, ale ważniejsze jest to, by dobro czynić. Przypomniał fragment Testamentu św. Franciszka z Asyżu, w którym Zakonodawca zapisuje, że sam Najwyższy objawił mu, iż powinien żyć według Ewangelii świętej.

- Zwróćmy uwagę na motywację. Franciszek mówi: objawił mi to Najwyższy. Sam Bóg chce, aby tak było. Sam Bóg wybiera, powołuje - przypomniał kapłan.

Przypominając rozmaite wydarzenia z życia św. Franciszka z Asyżu, zakonnik zwracał uwagę na to, że Biedaczyna we wszystkim przylgnął do Jezusa.Nawet na łożu śmierci śpiewa, bo jest jego siostrą, dzięki niej spotka Pana swojego życia. Na zakończenie zwrócił uwagę na nowy sztandar, który został poświęcony po mszy św. Powiedział, że jest symbolem przynależności do społeczności. Posiadanie sztandaru jest podkreśleniem wagi świętowania ważnych uroczystości.

Po mszy św. pielgrzymi uczestniczyli w spotkaniu, podczas którego wysłuchali konferencji duchowej.