„Głosić Ewangelię Chrystusa to radość!” – wieczór misyjny
– Jestem szczęśliwy mogąc nieść Ewangelię Jezusa, która jest zawsze dobrą nowiną – powiedział o. Beniamin Synycja OFM, misjonarz w Argentynie podczas mszy św. na Placu Rajskim w intencji misji i misjonarzy.
Na wieczornej Eucharystii, której przewodniczył ojciec Prowincjał zgromadzili się misjonarze, którzy pracują w różnych częściach świata oraz współbracia, którzy kiedyś podejmowali posługę misyjną. Homilię wygłosił o. Beniamin. Na jej początku powiedział, że „na misje nie można pojechać, na misje trzeba być posłanym”.
– Nikt sobie nie wymyśla powołania misyjnego. Można jedynie otworzyć się na łaskę charyzmatu od Ducha Świętego, który przychodzi do nas, powołanych przez wspólne rozmowy czy świadectwa – powiedział.
Mówił dalej, że każdy misjonarz przybywając do innej kultury i rzeczywistości musi się otworzyć na nowe, a przy tym porzucić stare sposoby myślenia.
– Każdy z nas, misjonarzy, w istocie został posłany, by kochać. Wiadomo, że budujemy kaplice, domy, stołówki, studnia, ale gdy się wniknie dogłębnie, to nie zostaliśmy posłani po nic innego, jak tylko po to, aby pokochać tych ludzi w tej inności ich języka, kultury, kuchni, także ich cierpienia i problemów – zaakcentował ojciec Beniamin.
Zwrócił przy tym uwagę, że w takim wymiarze misjonarz uczestniczy w uniżeniu Chrystusa, ale nie przezywa się tego w smutku. Dla kochającego serca jest to wielka radość zanieść Boga do ludzkich spraw. Opowiadał o codziennej posłudze misjonarzy na północy Argentyny. Zachęcał do dołączenia się do pomocy duchowej i charytatywnej na rzecz ludzi, którym posługują. Wyliczał przy tym akcje takie jak „kubek mleka”, „adopcja dzieci”, czy działalność świetlicy św. Antoniego, która zajmuje się sierotami i dziećmi pozbawionymi opieki w domach.
– Świat i diabeł chcą nas przekonać, że głoszenie Ewangelii jest trudne, że głosić Ewangelię Chrystusa w duchu świeżości kerygmatu jest jakimś ciężkim zadaniem, krzyżem, albo mandatem. Nie. Głosić Ewangelię to jest radość. To jest szczęście, to jest zaszczyt i to już nie tylko przez misjonarzy w dalekich krajach. Wnieść Ewangelię Chrystusa w życie drugiego człowieka jest radością – podkreślał kapłan.
Przed zakończeniem liturgii do misjonarzy zwrócił się ojciec Prowincjał. W serdecznych słowach podziękował współbraciom za poświęcenie i posługę poza granicami ojczyzny.
– Chciałbym, drodzy bracia, abyście wiedzieli, że wasza posługa, bez względu na to, czy ona trwa, czy dobiegła już końca, jest bardzo, bardzo ważna. W skali całego Kościoła, naszego Zakonu, ale i w skali naszej Prowincji. Dlatego dzisiaj w imieniu całej Prowincji chcę wam podziękować za odwagę w odpowiedzeniu „tak” na Boże wezwanie – podkreślił.
Po mszy św. odbył się wieczór misyjny. Zebrani wysłuchali świadectw i historii misjonarzy oraz koncertu w wykonaniu o. Dymitra Żeglina OFM oraz Aleksandry Stokłosy, solistki Opery Śląskiej w Bytomiu.
o. Tarsycjusz Bukowski OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium
fot. Oliwia Flaka | Biuro Prasowe Sanktuarium





















