“Całym sercem trwajmy przy Panu” – zakończenie oktawy Bożego Ciała
– Najświętszy Sakrament to Jezus Chrystus modlący się, jakby uniżony, w bezustannej ofierze, twarzą do ziemi – mówił o. Romuald Kośla podczas mszy św. w kościele III Upadku Pana Jezusa, po której wyruszyła procesja eucharystyczna do czterech ołtarzy.
Na początku homilii zwrócił uwagę na słowa Barnaby z Dziejów Apostolskich, który zachęcał wszystkich, by “całym sercem trwali przy Panu”. Kapłan mówił, że to właśnie jest owoc działania Eucharystii, trwanie przy Panu całym sercem. Zwrócił także uwagę, że Najświętszy Sakrament jest nie tylko sprawą Boskiej mądrości, ale równocześnie wielkiej miłości Boga, dlatego On trwa przy człowieku i człowiek ma trwać przy Nim.
– Pan Jezus leży w modlitwie twarzą do ziemi pomiędzy swoim Ojcem, a ludzkością i modli się jakąś modlitwą wstrząsającą, bo w wielu wypadkach zostaje sam. W Ogrójcu uczniowie zasnęli, na Drodze Krzyżowej oprócz Matki i Jana, Szymona, Weroniki, nie było nikogo. To jest jakoś ciągle tak, jak wtedy – zwracał uwagę kaznodzieja na fakt porzucania Boga przez współczesnych.
W dalszych słowach kapłan zachęcał “ludzi wrośniętych w tą ziemię, doskonale znających pasyjną duchowość, którym bliskie są spotkanie z Chrystusem cierpiącym nie tylko w Wielkim Poście” do postawy wynagradzania Chrystusowi. Polega ono na zadośćuczynieniu za krzywdę znieważonej miłości Boga, przyjęciu pokornej radości za Jego obecność w Najświętszym Sakramencie i smutku z powodu tego, że “miłość nie jest kochana”.
– Pierwsza rzecz, Siostro i Bracie, to jest twoje wierne serce, które stara się nie przymnażać krzywdy Panu. Żeby to serce było czyste, powinno się jak najczęściej oczyszczać w sakramentalnej spowiedzi – zachęcał.
Drugim elementem wynagrodzenia jest ofiarowywanie Boskiemu Sercu wszystkiego, co dobre. Warto pamiętać, że co nie jest grzechem, jest dobre. Może być wyrazem miłości wobec Boga i znakiem tego wynagrodzenia. W ofiarowaniu siebie trzeba też pamiętać o oddawaniu doznawanych przykrości Jezusowi.
Po mszy św. wyruszyła procesja. Przy czterech ołtarzach w kalwaryjskich kaplicach odśpiewano fragmenty Ewangelii. Procesja zakończyła się w bazylice tradycyjnym poświęceniem wianków.
























