Bp Roman Pindel: Człowiek realizuje swoją wielkość, gdy przekroczy siebie i będzie dawał z siebie samego

Opublikowano: Kategoria: Aktualności i wydarzenia

20260919_130158-750x500

- Jeżeli dajemy siebie samych w sposób bezinteresownych dla innych czy Boga, to też faktycznie otrzymujemy siebie samych takimi, jakimi chciał nas Bóg. Stajemy się spełnieniem Jego najwspanialszego marzenia o nas - mówił bp Roman Pindel podczas Pielgrzymki Rodzin diecezji bielsko - żywieckiej do kalwaryjskiego sanktuarium.

Pielgrzymka rozpoczęła się nabożeństwa Drogi Krzyżowej na dróżkach. Wśród wielu intencji, szczególnie pielgrzymi prosili o potrzebne łaski dla rodzin, a także za ciężko chorego chłopca. Zebranych pielgrzymów przywitał o. Cyprian Moryc OFM, kustosz sanktuarium.

- Życzę wam doświadczenia najpierw pewnego niepokoju, a nawet bólu, że miłość Chrystusowa wciąż jest mało odkryta, mało przeżywana. Życzę, żeby za przyczyną Matki Bożej Kalwaryjskiej, miłosiernej, czułej, Duch Święty zapalił wasze serca i rodziny Chrystusową miłością i franciszkowym pokojem - zwrócił się do wiernych.

Uroczystej Eucharystii przy ołtarzu polowym przewodniczył bp Roman Pindel. Podczas kazania odniósł się do hasła pielgrzymki: Dając, otrzymujemy. Są to słowa zaczerpnięte z modlitwy franciszkańskiej, która rozpoczyna się od słów: Dobry Panie, uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju. Mówił, że zapewnienie, które jest zawarte w haśle pielgrzymki, powinno obiecywać temu, który daje, że otrzyma, ale inne, lepsze dobra. W tym kontekście przypomniał słowa polskiej piosenki: "Życie nie tylko po to jest, by brać, życie nie po to, by bezczynnie trwać i aby żyć, siebie samego trzeba dać” oraz wypowiedź św. Jana Pawła II z Częstochowy: Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali. Doświadczenia historyczne mówią nam o tym, ile kosztowała cały naród okresowa demoralizacja. Dzisiaj, kiedy zmagamy się o przyszły kształt naszego życia społecznego, pamiętajcie, że ten kształt zależy od tego, jaki będzie człowiek.

- Jest jeszcze bardziej wyrazista wypowiedź Jana Pawła II o dawaniu siebie poprzez dzielenie się, bez oczekiwania zwrotu. Tak mówił Papież 18 lutego 1981 roku w dzielnicy nędzy w Tondo w Manili na Filipinach: „Człowiek jest wielki nie przez to, co ma, nie przez to, kim jest, lecz przez to, czym dzieli się z innymi” - stwierdził biskup.

Tłumaczył dalej, że papież wywodzi tę myśl ze zdania z soborowej Konstytucji Gaudium et Spes. Podkreślał, iż "Bóg powołał człowieka do istnienia z bezinteresownej miłości, pragnąc jego dobra, a niczego nie oczekując od niego".

- Człowiek zrealizuje swoją wielkość i znajdzie cel i szczęście w życiu, gdy przekroczy siebie i będzie dawał z siebie samego dar w sposób bezinteresowny - stwierdził i zaznaczył, że taką postawą człowiek naśladuje Boga.

Dalej biskup prosił, by w modlitwie nie zapominać o ważnych sprawach Kościoła, Ojczyzny i społeczeństwa. Szczególnie podkreślił sprawę spadku dzietności w krajach Europy. Polecił przy tym książkę pt. Dlaczego najlepszym prezentem, jaki możesz dać swojemu dziecku, jest rodzeństwo?

- Moi Drodzy, przybywamy z pielgrzymką do Matki Bożej Kalwaryjskiej, aby tutaj się modlić w różnych sprawach. Ogarniajmy także i te ważne, o których mówimy. Od wy-trwałej modlitwy wielu zaczęła się przemiana i odnowa w wielu ważnych sprawach. A więc módlmy się, i to z wiarą - zakończył hierarcha.