"Abyśmy byli pielgrzymami ducha i intelektu" - pielgrzymka Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie

Opublikowano: Kategoria: Aktualności i wydarzenia

20260930_120027

W ostatni dzień września w pielgrzymce do kalwaryjskiego sanktuarium przybyła społeczność Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Głównym punktem była uroczysta msza św. pod przewodnictwem Ks. prof. dra hab. Roberta Tyrały, rektora uczelni.

Na początku mszy św. zebranych w bazylice przywitał o. dr Cyprian Moryc OFM, kustosz sanktuarium. Zaznaczył, że duchowość i pobożność patrona uniwersytetu kształtowała się właśnie w kalwaryjskim sanktuarium.

- Bardzo dobrze, że przychodzicie. W imieniu naszej wspólnoty franciszkańskiej chcę powiedzieć, że jesteśmy bardzo szczęśliwi i dziękujemy wam za waszą wierność i pielęgnowanie tej pięknej tradycji przychodzenia tutaj, by zawierzyć rok akademicki Maryi. To jest właściwe miejsce zawierzenia - zaakcentował przełożony klasztoru.

Homilię podczas Eucharystii wygłosił Ks. dr Sławomir Jeziorski, dyrektor Instytutu Wyższych Studiów Teologicznych w Rzeszowie. Na początku powiedział, że fizyczne pielgrzymowanie na początku roku akademickiego to znak i zapowiedź dynamiki całego nadchodzącego okresu, ponieważ czas studiów jest także procesem, który ma przeprowadzić z jednego miejsca do drugiego. Chodzi o zmianę, która dokonuje się w człowieku kiedy zdobywa wiedzę. Stwierdził, że odpowiedź jest ukryta w dwóch pielgrzymach z dzisiejszej liturgii słowa, a są nimi Hiob i Jezus.

- Z jednej strony prawda, którą przedstawiają mu jego towarzysze i przyjaciele. Pewien pewnik wiary: Bóg taki jest, Bóg nie kara, Bóg jest sprawiedliwy, nawróć się, a dostaniesz zdrowie. Pewniki wiary, które były właściwe dla ludzi owych czasów to jeden punkt, ale drugi, który Hioba wyprowadza z poczucia spokoju, to jego doświadczenie życiowe. Z jednej strony pewnik wiary, a z drugiej doświadczenie, które sprawia, że jest chory, stracił wszystko, siedzi w trądzie. I w tym momencie Hiob nie boi się stawiać pytań - powiedział kapłan.

Dalej kaznodzieja zwrócił uwagę, że napięcie powstałe pomiędzy wiedzą a doświadczeniem sprawia, że Hiob staje się pielgrzymem, który nie boi się wejść w tę sytuację i szukać odpowiedzi. Jego postać może być przykładem dla profesora, naukowca i studenta. Mówił też o dwóch ryzykach. Pierwszym jest przyjęcie teorii, pewników bez zaangażowania życia. Może to być nauka, która już nie jest misją, ale bez zaryzykowania siebie, zaangażowania życia. To postawa towarzyszy Hioba: wiedzą, ale teoretycznie. Jest też druga postawa, skupienie się tylko na życiu bez nauki, refleksji. Tak powstaje życie bez zaangażowania i bez sensu.

- To są dwa uproszczenia, które zabijają nasze podejście do studiowania i nauki, nieustanną zdolność, do tego, by szukać, nawet, jeśli nie mamy odpowiedzi na pytania. One sprawiają, że przestajemy być pielgrzymami a stajemy się kimś, kto doraźnie, może w celach zwykle użytecznych próbuje zdobyć trochę informacji - stwierdził kaznodzieja.

Stawianie pytań nie jest tożsame z uzyskaniem odpowiedzi, dlatego ksiądz profesor przytoczył wypowiedź papieża Leona XIV o "błogosławionej niewiedzy", kiedy stajemy przed tajemnicami wiary. Przypomniał też słowa św. Jana Pawła II z pierwszej encykliki o tym, że tylko Chrystus ma odpowiedzi na ludzkie pytania i wątpliwości. Bez Niego człowiek sam siebie nie zrozumie. Napięcie, które jest w Hiobie będzie czekało na odpowiedź, która nadejdzie w Jezusie Chrystusie.

- To tutaj w Jezusie Chrystusie otrzymujemy prawdziwego pielgrzyma, wzór pielgrzymowania, drogę, prawdę i życie. On jest odpowiedzią na nasze pytania i dlatego możemy mieć odwagę te pytania stawiać.

Chrystus w Ewangelii jest przykładem drugiego pielgrzyma. Szedł drogą do Jerozolimy i spotkał na niej trzech ludzi, których zaprasza do przyłączenia się do tej pielgrzymki w stronę Zbawienia. Pierwszy chce pójść, ale gdziekolwiek. W pielgrzymce wiary nie jest istotny kierunek, ale z towarzystwo. Jezus szedł z uczniami, a ten człowiek chciał znać miejsce. Nie o miejsce chodzi, ale o drogę. Kolejni mają swoje "najpierw": Umarły ojciec i żywi rodzice. Jeśli jest coś przed, to zawsze najważniejsze zejdzie na drugi plan. Kaznodzieja zachęcał, by prosić o odwagę, wyjścia ze swoich schematów, ruszyć w drogę, by być bogatszym, niż schematy myślenia, które coś przewidują. Powiedział, też, że konieczna jest do tego inteligencja w swoim pierwotnym znaczeniu - intus legere - czytać sens.

- Chodzi o taką inteligencję, która na pomoże w świetle wiary czytać świat, w którym żyjemy i wiedzę, którą zdobywamy - podsumował kapłan.

Na zakończenie mszy św. rektor uczelni ponowił zawierzenie Uniwersytetu Matce Bożej Kalwaryjskiej, a przedstawiciele studentów złożyli symboliczne kwiaty przed Jej cudownym obrazem oraz na grobie Kard. Mariana Jaworskiego, pierwszego rektora.

Przed mszą św. uczestnicy pielgrzymki wysłuchali referatu dr hab. Katarzyny Wojtanowicz, pełnomocnika rektora UPJPII ds. dostępności z Wydziału Nauk Społecznych UPJPII. Po mszy św. odbyło się nabożeństwo Drogi Krzyżowej.