Bp Damian Muskus do młodzieży: Idźcie w życie z odwagą!

Opublikowano: Kategoria: Aktualności i wydarzenia

20260320_111945

W piątek 20 marca do kalwaryjskiego sanktuarium przybyli na modlitwę maturzyści szkół zakopiańskich. Uroczystej Eucharystii przewodniczył o. bp Damian Muskus OFM, biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej.

W czasie mszy św. biskup wygłosił homilię do młodzieży. Na początku zwrócił uwagę, że Kalwaria Zebrzydowska to miejsce wielkiej modlitwy, która nabiera szczególnego charakteru na dróżkach, "gdzie pielgrzymi rozważają mękę Chrystusa, współcierpienie Jego Matki i odkrywają, że ich życie też jest drogą, na której nie brak cierpienia, na której nie brak trosk, niepewności, zagubienia". Powiedział też, że usłyszany przed chwilą fragment Ewangelii św. Jana, który opisuje moment oddania przez umierającego na krzyżu Jezusa Maryi swojemu uczniowi, jako matki, najlepiej oddaje istotę tego miejsca.

- Na pierwszy rzut oka ta scena niewiele ma wspólnego z przeżywaną przez was rzeczywistością. Wydaje się, że jest dość odległa od naszego życia i naszych spraw, ale jeżeli się bliżej przyjrzeć tej scenie i wejść w nią głębiej, znajdziemy podobieństwa do waszego "tu i teraz" - powiedział biskup.

Dalej mówił, że to moment graniczny w życiu Jezusa i Jego najbliższych. Nie załatwia w nim spraw, których jeszcze nie zdążył dokończyć, nie rozwiązuje wszystkich problemów, ale daje relację. Czyni coś, czego się nie spodziewali, dając jasny sygnał: nie zostajecie sami.

- Tu jest pierwsza rzecz, jaką chcę wam powiedzieć. W najważniejszych momentach życia nie chodzi o to, co będziecie robić, ale z kim będziecie iść - zaznaczył.

W ten sposób podkreślał wagę i potrzebę budowania relacji i bycia we wspólnocie oraz wokół ludzi, którzy będą wspierać i dawać poczucie bezpieczeństwa. W innym wypadku człowiek odczuwa pustkę i samotność. Jak zaznaczył biskup, Jezus pokazuje, że najważniejsze rzeczy dzieją się między ludźmi.

Druga rzecz związana jest postawą Maryi, która stojąc pod krzyżem nie może odmienić tej chwili, jest bezradna, ale jest obecna.

- Nie mówi: nie mogę na to patrzeć, nie ucieka stamtąd, nie zamyka oczu, ale po prostu tam pod krzyżem jest - stwierdził biskup i zwrócił się do młodzieży - w waszym życiu też będą momenty, kiedy nie będziecie rozumieć rzeczywistości, może się to okazać zbyt trudne, skomplikowane, albo po prostu niepojęte. I wtedy najważniejsze nie będzie to, że będziecie mieć na wszystko odpowiedzi. najważniejsze będzie to, żeby nie uciec, nie zdezerterować, żeby zostać - podkreślał.

Przestrzegał także przed propozycjami świata, który często zmusza do bycia zawsze w najlepszej formie i posiadania rozwiązania na wszystko. Nawiązał także do Dróżek Kalwaryjskich, które są obrazem życia. Raz prowadzą w dół, raz w górę, czasem się kręcą, czasem przecinają. Nie da się po nich poruszać szybko, jak po autostradzie, a jedna, choć są skomplikowane i czasem poplątane , prowadzą do jednego celu.

- Tak samo jest z naszym życiem. Nie musimy znać całej mapy naszego życia. Nie musimy mieć odpowiedzi na wszystkie pytania. Wystarczy, że zrobicie jeden krok do przodu. Wystarczy, że potem zrobicie kolejny krok i potem następny. I tak dojdziecie do celu - przekonywał hierarcha.

Odniósł się na koniec do matury, która czeka na młodzież. Mówił, że matura, choć jest bardzo istotnym punktem w życiu, nie jest jednak najważniejsza, bo nie ona określa tego, kim jest człowiek i nie decyduje o jego wartości.

Przed mszą św. młodzież wysłuchała konferencji. Po Eucharystii wszyscy udali się na nabożeństwo na Dróżkach Kalwaryjskich. Pielgrzymka była modlitwą w intencji czekających młodzież egzaminów maturalnych.